Tryb dzień/noc: 
Pomóż Biance!

Wiedza wróżek bierze się z ich mądrości życiowej

Chociaż nie przywiązuję wagi do przesądów, to  kiedy przebiega mi drogę czarny kot, staram się nie myśleć o nieszczęściu. Skupiając na nim swą uwagę, uruchamiamy i kierujemy na siebie złą energię, którą gdzieś wewnętrznie sami wytwarzamy.

Przyznaję, że denerwuję się, gdy lecę samolotem. W tym roku latałam już z osiem razy, ale nigdy tak się nie bałam, jak w drodze z Awinionu. Miałam wrażenie, jakby to był mój ostatni lot. Czułam, że coś złego wisi w powietrzu. Następnego dnia dowiedziałam się o tragedii rozbitego Concorda. Być może to intuicja…

Mówi się o ludziach spod znaku Ryb, do których na leżę  że wiele spraw wyczuwają dzięki intuicji. Wiem, że trudno się nią dziś kierować, bo gdzieś włącza się rozsądek, który każe postępować inaczej. Nawet jeśli intuicja nam coś podpowiada, są czynniki, które z różnych powodów zmieniają te decyzje. Myślę, że pomaga mi ona w sprawach zawodowych, a jeśli chodzi o życie osobiste, to różnie z tym bywa. Czasem się jej poddaję, czasem nie… Pamiętam, jak dwa miesiące przed egzaminami na studia wróżka powiedziała mi, że dostanę się na nie bez problemu, a także, że będę mieć pod koniec pierwszego roku kłopoty, lecz wszystko skończy się dobrze. Rzeczywiście tak było. Chciałam nawet zrezygnować ze szkoły. Dzisiaj wszystko jest już w porządku. Spytałam ją też o wieloletniego przyjaciela, z którym w tym czasie się rozstałam. Odparła, że będzie podróżował i zajmie się rzeczami, które go interesują. Od tej pory minęły dwa lata. On istotnie podróżuje i zajmuje się muzyką, a więc robi to, co lubi. Ludzie sceptycznie podchodzą do wróżb. Ja jednak myślę, że coś w tym jest.

Wiedza wróżek bierze się z ich mądrości życiowej. Kobiety przepowiadające przyszłość znają się na charakterach ludzkich, np. pani Józefina Pellegrini. To niesłychanie mądra osoba. Kiedy ktoś przychodzi do niej z jakimś problemem, ona po prostu wie, jak trzeba go rozwiązać.