Tryb dzień/noc: 
Pomóż Biance!

Twoje mieszkanie

Nasze otoczenie kształtujmy w taki sposób, by było przyjazne i dobrze na nas wpływało. Tylko nieliczni z nas mają szansę mieszkać we własnym dużym domu. Jednak nawet w sytuacji, gdy zajmujemy malutką kawalerkę, powinniśmy tak kształtować otaczającą nas przestrzeń, by była nam przyjazna i pozytywnie wpływała na wszystkie sfery naszego życia. Dlaczego więc nie spróbować zastosować się choćby do kilku zasad feng shui? Nie chodzi tu przecież o całościowe przebudowywanie domu, przestawianie ścian czy zamienianie miejscem toalety i kuchni.

Ta prastara chińska sztuka daje szansę wszystkim, którzy chcą coś zmienić w swym życiu. Nie trzeba stosować się za jednym zamachem do wszystkich jej reguł. Można czynić to małymi kroczkami. Ważne jest jednak, by w ogóle zacząć coś robić!W nieco innej sytuacji są osoby, które budują własny dom, kupują nowe mieszkanie czy przystępują do generalnego remontu. One mogą zmienić wszystko. Jeśli same nie czują się na siłach, by zadecydować, jakie nowości trzeba wprowadzić w mieszkaniu, powinny poprosić o radę fachowca – konsultanta feng shui, których jest już sporo w Polsce. Ich biura znajdziemy w większych miastach.

Oczywiście, sami też możemy się zastanowić, co można od razu poprawić w naszym mieszkaniu. Przede wszystkim musimy się upewnić, czy życiodajna energia chi, decydująca o harmonii w domu, może swobodnie w nim krążyć. Zwróćmy uwagę na to, że nigdy nie porusza się ona po liniach prostych. Taki przepływ byłby zbyt szybki i chi błyskawicznie rozpraszałaby się. Musi ona ni mniej ni więcej tylko właśnie „krążyć”. Tak więc, jeśli zaraz po wejściu do naszego mieszkania napotykamy ścianę lub wystający narożnik, obieg energii będzie zablokowany. Może to w negatywny sposób wpływać na zdrowie i szczęście domowników. Aby temu zapobiec, powieśmy w takim miejscu lustro (jednak nie na wprost drzwi!), a jeszcze lepiej zainstalujmy bardzo silne źródło światła, które ,zaprosi” chi do wnętrza domu.

Chińczycy uważają też, że im więcej drzwi w jednej linii, tym gorzej. Jeśli zdarzy się, że w domu mamy np. troje drzwi naprzeciw siebie, zastosujmy jakiś rodzaj parawanu, by zmusić chi do ominięcia go, a tym samym pobudzenia jej krążącego ruchu. Można też w tym miejscu powiesić dzwonki wietrzne.

Zdrowa energia nie powinna jednak napo-tykać na swej drodze zbyt wielu przeszkód – mebli, narożników czy porozrzucanych w bałaganie różnych sprzętów. Zablokowany przepływ chi odbija się zawsze na szczęściu lub zdrowiu mieszkańców. Ale miejsca, do których nie napływa, można pobudzić energetycznie za pomocą luster, zielonych roślin oraz ustawiając w odpowiedni sposób meble.

Pozytywna energia jest przyciągana do domu pełnego życia, ruchu i dźwięków. Jeśli większą część dnia spędzamy poza mieszkaniem, powieśmy w nim dzwonki wietrzne, które wydają ładne dźwięki.

Istotną sprawą jest ukrywanie wszelkich wystających krawędzi, zwłaszcza narożników, filarów oraz belek stropowych, które wysyłają tnącą, szkodliwą energię. Zamaskować je można roślinami pnącymi lub zwisającymi, albo meblami ustawionymi tak, by redukowały ich negatywne oddziaływanie.

Malując mieszkanie, powinniśmy dobrze zastanowić się nad doborem kolorów. Muszą one harmonizować ze sobą. Barw jasnych i ciemnych (jing i jang) użyjmy w takich proporcjach, by jedna nie dominowała nad drugą. Choć może wyglądać to ładnie, nie jest zalecane przez praktyków feng shui.

Nie są oni również zwolennikami mieszkań czy domów wielopoziomowych. O prawidłowy przepływ energii czy odpowiednie ukształtowanie przestrzeni w oparciu o siatkę bagua łatwiej bowiem zadbać w jednopoziomowym domu. Jeśli jednak mieszkamy w piętrowym, postarajmy się przynajmniej, by jadalnia znalazła się na wyższym piętrze.

Warto też sprawić, by mieszkanie nie robiło wrażenia niskiego i przytłaczającego swymi niewielkimi rozmiarami. Odpowiednio zastosowane lustra powiększą je optycznie, jednocześnie pobudzając przepływ chi.

Energia ta wpływa również przez okna, choć to jej źródło jest uważane za drugorzędne w porównaniu z drzwiami wejściowymi. Okna nie mogą być jednak zbyt duże, by nie przyczyniać się do nadmiernego nagrzewania domu i wprowadzania w nim atmosfery niepokoju. Gdy są takie, przesłońmy je częściowo zasłonami lub zawieśmy żaluzje.

Tak naprawdę jednak podstawowym warunkiem utrzymania dobrego feng shui w domu i zaprowadzenia w nim wszelkich zmian jest utrzymanie porządku i regularne usuwanie zbędnych rzeczy i rupieci.

Otaczajmy się wyłącznie ładnymi przedmiotami, sprawiającymi nam prawdziwą radość. Tak samo ważne dla naszego zdrowia i szczęścia jest częste sprzątanie. Chińczycy twierdzą, że to, co złe, gromadzi się w brudzie. Dlatego też, ich zdaniem, w nieodkurzanym mieszkaniu, z brudnymi podłogami i szybami w oknach, nie mogą mieszkać szczęśliwi ludzie.

A choć to oczywista prawda, nie wszyscy potrafią i chcą ją wcielać w praktykę.