Tryb dzień/noc: 
Pomóż Biance!

Kojąca moc dźwięków

Starożytni Egipcjanie traktowali muzykę jako lekarstwo. Muzyka kojarzy się nam zazwyczaj z rozrywką lub odpoczynkiem. Jednak coraz częściej znajduje także zastosowanie m. medycynie niekonwencjonalnej. Metoda polegająca na feczeniu przy użyciu dźwięków nazwana jest muzykoterapią lub dźwiękoterapią. Kuracja właściwie dobranym zestawem utworów muzycznych zalecana jest w wielu dolegliwościach . Szczególnie pozytywnie działa na psychikę człowieka, poprawia samopoczucie, łagodzi stres i przywraca optymizm. Usprawniaj też funkcjonowanie organizmu: reguluje ciśnienie krwi oddychanie i pracę mięśni.

Muzykoterapią polecana jest także palaczom jako skuteczny sposób uwolnienia się od nałogu. W tym przypadku znakomicie sprawdza się muzyka organowa. Słuchanie gry na flecie poprawia krążenie, natomiast dźwięki skrzypiec koją nerwy. Muzyka, która podoba się słuchaczowi, sprawia, że jego oddech staje się głębszy i bardziej rytmiczny. Dźwiękoterapię można stosować samemu. Należy na kasetę nagrać ulubione utwory w kilku zestawach: Pierwszy powinien zawierać muzykę spokojną i relaksacyjną. Tych utworów najlepiej słuchać rano i po stresującym dniu pracy. Drugi zestaw powinien zawierać utwory szybsze, z wyraźnie słyszalnym rytmem. Powinny być one krótkie, 3-4 minutowe, W czasie słuchania tych kompozycji wskazane jest poruszanie się w rytm muzyki. Skoczne dźwięki obudzą w słuchaczu wiarę w możliwość pokonania kłopotów i chęć stawienia im czoła. Należy jednak pamiętać, aby nie „przedawkować” dziennych porcji muzyki. Dziennie wystarczą trzy seanse po 10-20 minut każdy, najlepiej przy śniadaniu, po obiedzie i podczas wieczornego odpoczynku.