Tryb dzień/noc: 
Pomóż Biance!

Hipnoza – między jawą a snem

hipnozaMimo wielkiego postępu nauki w ciągu ostatnich lat nadal nikt nie potrafi wyjaśnić wszystkich mechanizmów tego zjawiska. Naukowcy zgodnie twierdzą, że hipnoza nie jest snem, chociaż jej nazwa pochodzi od greckiego słowa „hypnos” oznaczającego właśnie sen.

Nie jest także stanem pośrednim między jawą a snem, jak twierdził słynny fizjolog rosyjski, Iwan Pawłow. Czym zatem jest? Można to przedstawić w sposób uproszczony: jest momentem, kiedy pewna część mózgu śpi, podczas gdy inne są zupełnie świadome. Przed poddaniem się hipnozie należy uspokoić się i maksymalnie zrelaksować. W osiągnięciu odpowiedniego skupienia pomaga wpatrywanie się w jeden punkt albo rytmicznie poruszające się wahadełko. Następnie hipnotyzer sugeruje pacjentowi uczucie zmęczenia oraz potrzebę snu. Pacjent w stanie hipnozy koncentruje się wyłącznie na terapeucie. Nie przyjmuje większości bodźców z otoczenia, „wyłącza” także własne myśli i uczucia.

Człowiek poddany hipnozie (medium) jest w stanie przyjąć tylko sugestie hipnotyzera, ponieważ działają one na pacjenta jak nakaz pochodzący z jego własnej podświadomości (np. hipnotyzer może kazać medium gryźć cytrynę i zasugerować, że je słodkie jabłko, a pacjent nie poczuje kwaśnego smaku!). Warto zwrócić uwagę na fakt, iż w czasie seansu bardzo często znika bariera językowa pomiędzy hipnotyzerem a jego pacjentem. Człowiek wprowadzany w stan hipnozy bez problemu rozumie wszystkie polecenia przekazywane nawet w zupełnie nieznanym jej języku. W życiu codziennym wiele razy możemy się przekonać, jak potężna jest siła naszych wyobrażeń, chociaż ich zazwyczaj nie doceniamy. Ten, kto wierzy na przykład, że trzynasty dzień miesiąca jest dla niego pechowy, często się przekonuje, że wtedy rzeczywiście spotykają go jakieś niepowodzenia. Niekiedy złe wyobrażenia mogą spowodować nawet śmierć. Jeśli więc negatywne oczekiwania mogą wywierać tak potężny wpływ na nasze życie, to mamy też prawo oczekiwać nie mniej silnego działania myśli pozytywnych. Gdy pacjent mocno wierzy w skuteczność leku, może zasnąć, mimo że tabletka, rzekomo nasenna, nie zawiera substancji usypiających. Pozytywna siła sugestii wykorzystywana jest nie tylko w medycynie, ale także w hipnozie. Dzięki seansowi hipnotycznemu lekarz może wymazać z pamięci pacjenta złe doświadczenia lub przykre wspomnienia, złagodzić wewnętrzne konflikty, co umożliwi pacjentowi powrót do normalnego życia.

Wiele osób boi się poddać hipnozie w obawie przed utratą kontroli nad sobą i bezkrytycznym podporządkowaniem się woli terapeuty. Jednak zahipnotyzowany nigdy nie jest jak marionetka w rękach hipnotyzera. Pacjent nie wykona polecenia, jeśli będzie ono sprzeczne z jego moralnością. Pod tym względem człowiekiem nie da się sterować. Matka z pewnością nie skrzywdzi swojego dziecka, nawet jeśli została jej przekazana taka sugestia. Kiedyś na zajęciach uniwersyteckich podczas chwilowej nieobecności terapeuty, ktoś uczynił niemoralną propozycję wprowadzonej w stan hipnozy studentce. Ta, zamiast poddać się poleceniu, spoliczkowała nieprzyzwoitego natręta… Nie każdy z nas jednak może być poddany hipnozie. Udowodniono, że taka podatność jest cechą wrodzoną. Około 5% ludzi jest na nią całkowicie odpornych, natomiast 95% poddaje się jej w różnym stopniu. Terapeuci są zgodni, że podatność na hipnozę zależy w dużej mierze od osobowości. Najłatwiej wprowadzić w nią ludzi o silnym charakterze, takich, którzy łatwo radzą sobie ze wszystkimi problemami. Najtrudniej osoby znerwicowane oraz histeryczne. Dużo zależy również od naszego stosunku do terapeuty (sympatia lub antypatia) oraz po prostu od wiary w sukces. Większość ludzi można wprowadzić w stan tzw. lekkiej hipnozy. Podczas seansu pacjent jest zrelaksowany i odprężony, ale kontroluje przebieg zabiegu. Niemniej jednak hipnotyzer może prowadzić terapię. Ok. 50% osób może osiągnąć stan średniej hipnozy, natomiast niewielu ludziom udaje się osiągnąć stan hipnozy głębokiej. Pacjent traci wówczas kontakt z rzeczywistością. Nie wie, gdzie się znajduje, zupełnie traci poczucie czasu, często ma halucynacje. Zazwyczaj po zakończeniu seansu nic nie pamięta. Tylko ok. 2% ludzi całkowicie poddaje się sugestiom terapeuty. Takie osoby można zupełnie pozbawić czucia, a nawet zoperować w czasie seansu! Hipnoza niewskazana jest w kilku przypadkach. Nie mogą się jej poddawać kobiety w pierwszych trzech miesiącach ciąży, ostrożnie należy ją stosować u dzieci do czternastego roku życia. Hipnoza jest bardzo niebezpieczna dla osób chorych psychicznie, będących w głębokiej depresji oraz mających padaczkę. Niepolecane jest również stosowanie hipnozy u ludzi niewidomych, może to bowiem zaburzyć ich „wewnętrzne widzenie”.

Hipnoza doskonale sprawdza się jako metoda wspomagająca tradycyjne kuracje. Leczy nałogowców (alkoholików i palaczy). Jest to właściwie jedyna dostępna i skuteczna metoda wyprowadzania chorych z anoreksji i bulimii, a także likwidowania bólów fantomowych pojawiających się po amputacji.  Pomaga również w leczeniu nerwic, stanów lękowych, a także zaburzeń seksualnych. Jest znakomitą metodą kuracji migreny oraz bezsenności. Uświadomiłam sobie jednak, że jestem bardzo silna i uwierzyłam w swoją moc. Świat nie miał już przede mną żadnych tajemnic. Dawne zahukane, brzydkie kaczątko odeszło nagle w zapomnienie, byłam już zupełnie inną osobą. Sugestia, jaką otrzymałam w hipnotycznym transie: Staniesz się silniejsza, pozbędziesz się swoich urojonych kompleksów i uwierzysz w siebie, sprawiła cuda. Teraz jestem pozytywnie nastawiona do życia i doskonale wiem, czym jest poczucie własnej wartości”. Można ją też stosować podczas operacji, kiedy pacjent z różnych powodów nie może być uśpiony w tradycyjny sposób, albo przy zabiegach stomatologicznych, zamiast znieczulenia środkami chemicznymi. Hipnoza przynosi doskonałe efekty w rozwiązywaniu problemów, z którymi nie radzi sobie współczesna psychiatria. Pacjenci są bardzo często nieświadomi, że przyczyny ich zaburzeń tkwią głęboko w podświadomości. Seans hipnotyczny pozwala im wyzbyć się wielu kłopotliwych kompleksów i zahamowań, z którymi nie mogą sobie poradzić w żaden inny sposób. Pragnąca wyleczyć się z poważnej depresji kobieta mówi: „Podczas seansu nic nie czułam. Po przebudzeniu nic nie pamiętałam.”

Słynni hipnotyzerzy:
Zygmunt Freud
Z wykształcenia był neurologiem i psychiatrą. Zasłynął jako twórca psychoanalizy. Początkowo zajmował się leczeniem nerwic i histerii. Wraz z lekarzem J.Breuerem opracował i stosował z powodzeniem metodę leczenia histerii za pomocą hipnozy. Polegała ona na tym, że pacjent podczas seansu uświadamiał sobie i odreagowywał zepchnięte dotąd głęboko do podświadomości lęki i przeżycia, które powodowały choroby.

Grigorij Rasputin
Syn syberyjskiego chłopa, przez jednych uważany za szarlatana, przez innych za uzdrowiciela. Do jego zagorzałych zwolenniczek należała carowa Aleksandra. To ona sprowadziła Rasputina do Petersburga, aby wyleczył chorego na hemofilię carewicza Aleksego. Władza, jaką szybko zyskał na dworze, imponowała szczególnie kobietom. Petersburskie arystokratki były przekonane, że oddając się mistrzowi podczas seansów hipnotycznych, wypędzają ze swego ciała szatana.

Anatolij Kaszpirowski
Z wykształcenia jest psychiatrą. Zasłynął w latach 80. jako specjalista od psychologicznego oddziaływania na ciało człowieka. Obliczono, że w jego seansach uczestniczyło w sposób pośredni lub bezpośredni około 400 mln ludzi. W Polsce wielką popularność zdobył dzięki programowi telewizyjnemu, w którym za pomocą hipnozy leczył ludzi na odległość.